Dzień drugi

Z hotelu wyruszyliśmy o godz. 900i po 8 km  marszu dotarliśmy do Parlamentarium, które jest miejscem szczególnym: wszystkie informacje dostępne są w 23 językach,
a zwiedzającym towarzyszy przewodnik multimedialny prezentujący historię, teraźniejszość i przyszłość Parlamentu Europejskiego.

 

Drugi dzień  naszego pobytu w Brukseli rozpoczęliśmy od spotkania z panią europoseł Elżbietą Łukacijewską i jej asystentem. Pani europoseł jest nam bardzo bliska gdyż kilka lat temu gościła w naszej szkole a do wyborów startowała z okręgu województwa podkarpackiegoByła Wiceprzewodniczącą i Przewodnicząca Regionu Podkarpackiego Platformy Obywatelskiej RP.W wyborach do Parlamentu Europejskiego w 2009 została eurodeputowaną, otrzymując 60 011 głosów. W PE VII kadencji została członkinią frakcji Europejskiej Partii Ludowej, a także Komisji Rozwoju Regionalnego oraz Komisji Ochrony Środowiska Naturalnego, Zdrowia Publicznego i Bezpieczeństwa Żywności.  Pani europoseł odpowiedziała  na nurtujące nas pytania opowiedziała o tym jak została europosłem jak wyglądają prace w parlamencie i udała się na dalsze posiedzenie a my na zwiedzanie Parlamentarium.

Dzięki najnowszej technice mogliśmy  odbyć wirtualną wycieczkę po Europie i wziąć udział w symulacji głosowania. Zobaczyliśmy Parlament Europejski z nowej, innej perspektywy. Interaktywne ekrany multimedialne zabrały nas w podróż przez historię integracji europejskiej i pokazały, jak UE wpływa na nasze codzienne życie. Mogliśmy  poczuć się, jakbyśmy uczestniczyli w pracach Parlamentu Europejskiego. Przyjrzeliśmy się posłom, demokratycznie wybieranym przedstawicielom, o których  dowiedzieliśmy się więcej  dzięki specjalnym  ekranom dotykowym. Tunel głosów pozwolił zrozumieć wielojęzyczne dziedzictwo Europy, a  modele dotykowe dały  możliwość odkrycia Parlamentu Europejskiego.

Dzień był pełen niespodzianek, po wyjściu z Parlamentarium w  drodze do Parlamentu spotkaliśmy królową Belgów – Donna Paola Margherita Maria Antonia Consiglia, Principessa Ruffo di Calabria – małżonkę króla Alberta, która zasiadała na tronie od 1993 roku do 2013 roku.  Spotkanie to było dla nas  prawdziwym zaskoczeniem.

Z Brukseli Górnej, dzielnicy bogactwa, miejskich zamków, pałaców, przepięknych ogrodów, parków, luksusowych hoteli i placówek dyplomatycznych udaliśmy się w kierunku naszego hotelu.  Mijając poszczególne budowle mieliśmy wrażenie, że znaleźliśmy się nagle w zupełnie innym świecie. Ulice, a właściwie aleje były szerokie, wygodne i pozbawione typowego miejskiego ruchu. Mijaliśmy rządowe budynki, ambasady, szklane biurowce oraz wiele bardzo eleganckich sklepów.  Po około 2 godzinnym  marszu dotarliśmy do zespołu miejskich zabudowań, w tym domów cechowych, wąskich krętych uliczek otoczonych klasycznymi domami mieszczańskimi. To co jednak najbardziej zwróciło naszą uwagę tego dnia to było przemieszanie tych klasycznych i pięknych fragmentów miasta z enklawami dla emigrantów z Afryki czy slumsów. Dolne Miasto przecinała arteria komunikacyjna – bulwar Adolphe Max, Anspach i Lemonnier. To wszystko  pozostanie na zawsze w naszej pamięci.

Zmęczeni wróciliśmy do hotelu ale po krótkim odpoczynku pełni chęci zwiedzania udaliśmy się pieszo do Atomium -monumentalnego modelu kryształu żelaza, powiększonego 165 miliardów razy, symbolu Brukseli, gdzie spotykają się sztuka i nauka.  Model ten został zbudowany z okazji Wystawy Światowej w Brukseli w 1958 jako symbol ówczesnych naukowych oraz technicznych osiągnięć „wieku atomu”. Cały kompleks znajduje się w Parku Heysel, w brukselskiej dzielnicy Laeken oddalonej od naszego hotelu około 6 km.  Jego widok zapierał nam dech w piersiach. Nie obyło się oczywiście bez sesji zdjęciowej. Tego dnia przebyliśmy pieszo ponad 20 km ,więc bardzo zmęczeni ale dumni wróciliśmy do hotelu metrem i tramwajem i udaliśmy się na spoczynek.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *